To coś, co ostatnio wróciło do mody w mediach społecznościowych i tak jak kiedyś, 6 lat temu, z ciekawością spojrzałam na to, ile musiałam dzisiaj wydać. Z powodu wzrostu cen kosmetyków, inflacji, wzrostu mojej siły nabywczej, ale także moich zmieniających się gustów i umiejętności.
Wypisałam więc produkty, których używałam, wraz z cenami. Jeśli już o nich wspominałam, dodam linki do moich recenzji, ale nie będę ich publikować za każdym razem, gdy ich użyję. Ponieważ to makijaże na co dzień, robię je dość wcześnie rano, więc nie zawsze są tak wyszukane, jak te, które publikuję na Instagramie (choć czasami są, zwłaszcza rano, kiedy nie mam zajęć albo tuż przed wyjściem). Nadal używam tych samych produktów dość często, bo je znam i nie chcę tracić czasu na rozmyślanie o makijażu o 6 rano.
Rok temu mój najdroższy zakup kosmetyków kosztował 324 euro. A w ciągu tygodnia wydałam 1607 euro. Zobaczmy.
/image%2F1952617%2F20260329%2Fob_bc0516_img-0718.jpg)