z pozostałości 1750 dolarów, które znajdują się. Zaoferowałem ją nad dziećmi określonymi dniami, a nie każdego dnia tygodnia. Zaproponowałam, że pomogę Britney znaleźć pracę, aby móc umieścić się na opiekę nad dziećmi jako odpowiedzialna matka.
Rozwiązanie opracowane bez analizy.
„Jesteś niedorzeczna i niewdzięczna” – powiedziała moja mama podczas jednej z wartościowych rozmów w kuchni. „Myślisz, że właściciele negocjują z najemcami w realnym świecie? To jest prawdziwy świat, Haley. Dorośnij i zaakceptuj swoje odpowiedzialność”.
Nie umknęła mi ironia sytuacji, w której pouczała mnie o „realnym świecie”, podczas gdy jej dwudziestoośmioletnia córka nie wnosiła nic do życia domowego. Ale ugryzłam się w język iw tajemnicy planowania planowania.
Znalezienie mieszkań przy moim ograniczonym życiu było trudne i stresujące. Większość miejsc wymagała wpłacenia opłat za pierwszy i ostatni miesiąc plus kaucji, co pochłonęłoby niemal wszystko, co zaoszczędziłam przez lata. Ale po kilku pomieszczeniach, w których znajdują się mieszkania studenckie, w pobliżu kampusu.
Dziewczyna o przyjacielu Whitney szuka współlokatora w mieszkaniach dwupokojowego. Czynsz wynosił sześćset miesięcznie plus media, a Whitney była gotowa do elastycznych opcji daty przeprowadzki.
Od razu napisałem do Whitney i umówiłem się na obejrzenie mieszkania następnego dnia. powiedziałem, że mam na uczelni spotkanie projektowe, co nie było do końca prawdą, bo faktycznie doszło do projektu do realizacji. Po prostu tego dnia byliśmy jeszcze inne plany.
Mieszkanie było małe, ale czyste i zadbane. Whitney była studentką biologii – cichą i pilną, dokładnie taką samą współlokatorką, osobem na tym innym życiu. uczestniczyliśmy ponad godzinę o oczekiwaniach, harmonogramach i wydarzeniach w przestrzeniach dużych.
Nie obchodziło jej, czy uczę się do późna w nocy. Nie oczekiwała, że będę po nie sprzątał, dostał jej posiłki ani wychowywał dzieci. Po prostu chciała kogoś godnego zaufania, z kim mogła podzielić się.
Tego samego dnia, gdy podróżuje się najmu, a ręce są lekko mi drżały. Termin przeprowadzki wyznaczono na pierwszy dzień następnego dnia, zaledwie za pięć dni.
Wracając do samochodu po podpisaniu dokumentów, następuje reagowanie w następstwie. Ulgę. Strach. Poczucie winy. Podniecenie. Niepokój. Nigdy nie robię czegoś ważnego bez wiedzy i zgody rodziców. Nigdy nie podjęto decyzji, która wywołałaby konflikt i konflikt w rodzinie.
Ale w głębi duszy, że do wyboru dla mojego przyszłego.
Pojechałam do domu i zastałam siostrę dokładnie tam, gdzie opuściłam ją rano – na miejscu, oglądając witrynę z zamglonymi oczami, podczas gdy jej żołnierze demolowali dom wokół niej bez żadnego nadzoru. Moi rodzice byli w pracy, co oznaczało, że chaos był całkowicie niekontrolowany i nastąpił po każdym pokoju.
„Możesz skierować Jadena?” badanie Britney, nie odrywając badania od ekranu. „Od zasady dwudziestu minut prosi o przekąskę, a ja jestem w trakcie czegoś ważnego”.
zasilacz na telewizor. Oglądała reality show o bogatych ludziach, domy kupujących, w tropikalnych lokalizacjach. To była ta „ważna” sprawa, której podział jest udziałem.
„Gdzie są napoje dla dzieci?” – wystąpieniem beznamiętnym, pozbawionym wpływu.
„Nie wiem. Prawdopodobnie gdzieś w kuchni. Mama zajmuje się tymi rzeczami”.
Wszłam do kuchni i zastałam spiżarnię prawie pustą. Żadnych krakersów, żadnych przekąsek owocowych, żadnych torebek z musem jabłkowym, tylko nadgryziona paczka precli, które były czerwone już kilka dni temu, i kilka konserwatorów, które wymagały gotowania.
Złapałam precle i zaniosłam je Jaden, która natychmiast zaczęła sprzątać, bo dostała krakersy Goldfish, a nie precle, a to było dla niej nie do dostawy.
„Brittney, nie ma nic do kary dla dzieci” – powiedziałm, wracając do drzwi salonu.
„Więc idź do sklepu i coś kup” – powiedział.
„Nie mam pieniędzy na zakupy. Kupuję sobie jedzenie osobno. Pamiętam? Taka była umowa”.
Moja siostra w końcu wyszła na mnie prosto, a na jej twarzy malowała się czysta irytacja i irytacja.
„To poproś mamę o wizytówkę, jak wróci do domu. Nie wiem, co mam z tym rol. Sama się domyśl. To ty jesteś odpowiedzialny”.
To zdanie brzmi inaczej tego popołudnia. To ty jesteś odpowiedzialny.
Musiał być komplementem – uznanie mojej rzetelności – ale zawsze było używane jako broń, aby wpędzić mnie w poczucie winy i zadziałanie więcej, niż mi się przydarzyło. Bycie „odpowiedzialnym” oznaczało zastosowanie nie. Bycie odpowiedzialnym oznaczało brak granic, których nikt przez nie pozostał. Bycie odpowiedzialnym oznaczało nieustanne wykorzystanie narzędzi, aby nieodpowiedzialni ludzie nigdy nie musieli ponieść konsekwencji swoich wyborów.
Tego dnia nie wyszedłem do sklepu. Zrobiłam kanapki z masłem orzechowym z resztek chleba i urodziłam je dziewczynom, a następnie powróciłam do domu.