Lucas skinął głową. „Pewnej nocy w 1994 roku po prostu zniknęli. Zostawili wiadomość, że chcą zobaczyć świat. Mama i tata nigdy się po tym nie otrząsnęli”.
Agenci spojrzeli na siebie — historia pasowała zbyt dobrze.
Tej samej nocy, gdy przeszukiwali zapisy rancza, znaleźli coś dziwnego — płatności dokonane na rzecz „Prywatnej Sieci Adopcyjnej” w 1982 r. na łączną kwotę niemal 40 000 dolarów.
Później ujawniono, że agencja zajmowała się handlem dziećmi.
Prawda była mroczniejsza, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić.
Podróż Margaret
Kiedy detektyw Brooks opowiedział jej, co znaleźli, Margaret padła na kolana.
„Sprzedano je” – wyszeptała. „Moje dzieci zostały sprzedane”.
Posępnie skinął głową. „Uważamy, że zostały porwane przez tę siatkę. Twój przypadek pasuje do kilku innych z lat 80. – niemowląt skradzionych i ponownie zarejestrowanych pod fałszywymi tożsamościami”.
Jej głos drżał. „Ale oni jeszcze żyją?”
„Myślimy, że tak. Śledzimy ich ostatnią znaną lokalizację. Jeden z trojaczków – Ethan – może teraz używać innego imienia: Eli Porter. Został na krótko aresztowany za protest w Nowym Meksyku pięć lat temu”.
„Aresztowani?” – wykrztusiła.
„Za obywatelskie nieposłuszeństwo. Należał do grupy ekologicznej. Współpracujemy z lokalnymi władzami, aby to potwierdzić”.
Pierwsze spotkanie