Pewnego wieczoru, siedząc samotnie w swoim małym wynajętym mieszkaniu, Khai oglądał wywiad w telewizji.
Hanh pojawił się na ekranie.
Była promienna.
Spokój.
Forte.
Dziennikarz zapytał:
— „Czego nauczyłeś się po wyzwaniach, z którymi musiałeś się zmierzyć w tym roku?”
Hanh pomyślał przez chwilę.
Potem odpowiedziała cicho:
— „Że niektórzy ludzie odchodzą z twojego życia dokładnie w chwili, gdy najbardziej ich potrzebujesz…”
Uśmiechnęła się lekko.
— „Ale czasami właśnie tego potrzeba, żeby zaczęło się twoje prawdziwe życie”.
Khai pozostał nieruchomy przed ekranem.
Ogromny ból rozlał się po jego piersi.
W końcu zrozumiał.
Tego dnia, w tym szpitalnym pokoju…
Myślał, że zrzuca z siebie ciężar.
Ale w rzeczywistości…
Właśnie stracił jedyną osobę, która go naprawdę kochała .
I ten błąd…
będzie mu towarzyszyć przez całe życie.