Po zlokalizowaniu za pomocą systemów śledzenia GPS, pojazd został zauważony na obwodnicy Paryża. Według władz, autobus odbył kilka kursów tą drogą ekspresową, zanim policja interweniowała. Autobus podobno przejechał kilka kilometrów w warunkach nietypowych dla pojazdu komunikacji miejskiej. Osoba w jego wnętrzu została zatrzymana na dworcu Porte de Bagnolet.
Zdjęcia i raporty przekazane przez władze wskazują, że autobus poruszał się obwodnicą Paryża w normalnych warunkach drogowych, pomimo nieautoryzowanego użytkowania. Trasa miała podobno obejmować około trzynastu kilometrów, zanim zatrzymano mężczyznę przy Porte de Bagnolet. Władze potwierdziły, że w czasie zdarzenia w pojeździe nie było pasażerów.
Dokonano aresztowania i wszczęto śledztwo.

Podejrzany został zatrzymany przez policję po wyścigu. Według wstępnych ustaleń, podejrzany nie jest znany policji ani organom sądowym. Wszczęto śledztwo w celu ustalenia okoliczności kradzieży i sposobu dostępu do pojazdu. Sprawę powierzono wyspecjalizowanej jednostce kolejowej.
Według wstępnych ustaleń, aresztowany mężczyzna nie jest znany policji ani organom sądowym. Śledczy próbują obecnie ustalić, w jaki sposób udało mu się dostać do pojazdu i uruchomić autobus bez zezwolenia. Planowana jest również analiza techniczna systemu bezpieczeństwa pojazdu w celu wyjaśnienia dokładnych okoliczności zdarzenia.
Obawy dotyczące bezpieczeństwa wokół składów
Ten incydent ponownie ożywił dyskusje na temat bezpieczeństwa w zajezdniach i terminalach sieci RATP. Związki zawodowe uważają, że można rozważyć dodatkowe środki, takie jak bezpieczne uruchamianie pojazdów lub zaostrzenie kontroli dostępu. Firma transportowa z kolei utrzymuje, że autobus został szybko zlokalizowany dzięki narzędziom geolokalizacyjnym. Sprawa jest nadal badana przez organy sądowe i zespoły wewnętrzne.
Z perspektywy przedstawicieli związków zawodowych, incydent ten ilustruje potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa w zajezdniach autobusowych, w szczególności poprzez zastosowanie urządzeń zapobiegających nieautoryzowanemu uruchomieniu pojazdów. Dyskusje wewnętrzne obejmują również zwiększenie obecności personelu na niektórych newralgicznych terminalach. Firma nie ogłosiła na razie żadnych nowych działań.
Choć incydent ten został szybko opanowany przez organy ścigania, na nowo rozgorzała debata na temat bezpieczeństwa transportu publicznego w obszarach miejskich oraz dostępu do pojazdów poza normalnymi godzinami pracy.