Nie zamierzał go zabić.
Ale teraz rozumiałam, że przygotowują znacznie bardziej sprytną pułapkę.
— Kiedy podpisze dokumenty, od razu przelejemy pieniądze na zagraniczne konta. A rano policja otrzyma anonimową wiadomość o oszustwie finansowym. Wszyscy pomyślą, że to właśnie on ukradł pieniądze swojej własnej firmy.
Mark uśmiechnął się szyderczo.
— Podczas gdy on będzie próbował udowodnić swoją niewinność, my znikniemy.
Schował telefon do kieszeni, jeszcze raz dokładnie rozejrzał się po pokoju i wyszedł.
Przez kilka kolejnych sekund nie mogłam się poruszyć.
Potem szybko wyszłam spod łóżka i natychmiast zadzwoniłam do Daniela, zabraniając mu wracać do pokoju.
Dwadzieścia minut później byliśmy już razem z pracownikami ochrony hotelu. Przejrzeli nagrania z kamer, na których wyraźnie było widać, jak Mark dostał się do naszego pokoju za pomocą swojej elektronicznej karty.
Później okazało się, że przez kilka miesięcy fałszował dokumenty finansowe i planował zrzucić całą odpowiedzialność na mojego męża.
Gdybym tamtego wieczoru nie postanowiła schować się pod łóżkiem dla głupiego żartu, nigdy nie odkrylibyśmy jego planu, dopóki nie byłoby już za późno.
