składniki
Do tego „przepisu” nie potrzebujemy żadnych zwykłych składników kulinarnych. Potrzebujemy kilku prostych elementów, które pomogą nam stworzyć wizualne doznanie.
- Odpowiedni obraz – najlepiej taki, który zawiera kształty, kolory lub wzory, które można interpretować na wiele sposobów.
- Pierwsza litera imienia – wybierz pierwszą literę imienia, którego najczęściej używasz.
- Kilka minut ciszy – dobre skupienie sprawia, że wyzwanie staje się ciekawsze.
- Ciekawość – nie próbuj od razu zgadywać, co powinieneś zobaczyć.
- Wyobraźnia – niektóre kształty mogą przypominać litery, zwierzęta, przedmioty lub symbole.
- Otwarty umysł – dwie osoby mogą zauważyć zupełnie różne rzeczy na tym samym obrazie.
Najważniejszym elementem jest jednak uwaga. Jeśli spojrzysz na obraz zbyt szybko, możesz dostrzec tylko to, co zauważysz na pierwszy rzut oka. Jeśli zwolnisz i przeanalizujesz go z różnych perspektyw, mogą pojawić się nowe szczegóły.
Instrukcje
Zasady wyzwania są bardzo proste. Najpierw pomyśl o pierwszej literze swojego imienia. Nie musisz wybierać skomplikowanej litery ani szukać specjalnej interpretacji.
Następnie spójrz na zdjęcie, nie czytając komentarzy innych osób. Ważne jest, aby nie sugerować się ich odpowiedziami, zanim wyrobisz sobie własne zdanie.
Spróbuj zobaczyć cały obraz. Nie skupiaj się od razu na jednym rogu. Pozwól oczom przeskanować całą powierzchnię.
Po kilku sekundach zadaj sobie pytanie: „Czy na tym obrazku znajduje się kształt przypominający pierwszą literę mojego imienia?”
Może zobaczysz list od razu. A może wcale go nie zobaczysz. Obie sytuacje są normalne.
Jeśli nic nie widzisz, zmień nieco perspektywę. Spójrz na obraz z dystansu. Potem podejdź bliżej. Czasami mózg lepiej dostrzega wzór, gdy obraz jest postrzegany jako całość, niż gdy analizuje każdy szczegół z osobna.
Możesz też spróbować zamknąć oczy na kilka sekund, a następnie spojrzeć ponownie. Nie dlatego, że obraz magicznie się zmieni, ale dlatego, że krótka przerwa może usunąć początkowe wrażenie i pozwolić dostrzec inne kształty.
Innym ciekawym eksperymentem jest poproszenie znajomego o spojrzenie na ten sam obraz, nie mówiąc mu, na co patrzysz. Po kilku sekundach zapytaj go, co zauważył. Możesz odkryć, że widzisz zupełnie inne rzeczy.
W tym właśnie tkwi główny urok tego wyzwania. Obraz pozostaje ten sam, ale wrażenia wizualne mogą być inne.
Podawanie i przechowywanie
Jeśli wyzwanie to zostanie wykorzystane w poście w mediach społecznościowych, sposób jego przedstawienia może znacząco wpłynąć na reakcję ludzi.
Zamiast od razu ujawniać interpretację obrazu, możesz poprosić uczestników, aby w komentarzach podpisali się swoją inicjałami i opisali, co zauważyli.
Na przykład możesz sformułować wyzwanie w ten sposób:
„Napisz pierwszą literę swojego imienia, spójrz na obrazek przez kilka sekund i powiedz nam, co zauważyłeś. Czy zauważyłeś ten sam kształt, co Twoi znajomi?”
Inną opcją jest poproszenie uczestników, aby nie czytali odpowiedzi innych osób przed udzieleniem własnych odpowiedzi.
Obraz można zapisać, aby powtórzyć eksperyment później. Można go nawet pokazać kilku członkom rodziny i zanotować obserwacje każdej z nich.
Nie zaleca się przedstawiania wyniku jako uniwersalnej reguły. Jeśli osoba z inicjałem „M” zobaczy określony kształt, nie oznacza to, że wszystkie osoby z tym samym inicjałem zobaczą dokładnie to samo.
Podobnie, jeśli jakiś kształt przypomina ci literę, nie oznacza to, że obraz został stworzony po to, by przewidzieć twoją osobowość. To po prostu wizualna interpretacja.