Bez czerwonego dywanu, bez kamer, bez blichtru. Tylko cichy stolik, prosty posiłek i obecność kobiety w jego życiu. Tak William Daniels świętował swoje 98. urodziny. Kameralna chwila, która mimo to poruszyła tysiące fanów na całym świecie. Bo za tą codzienną sceną kryje się jeden z najbardziej szanowanych i uwielbianych aktorów w historii amerykańskiej telewizji.