Część 2: W niecałe dziesięć minut telefon Sofii eksplodował 47 nieodebranymi połączeniami.
Szesnaście z nich było od Javiera.
Żaden z nich nie zadzwonił, gdy była na dworze w burzy.
Sofia siedziała w przytulnej restauracji przy autostradzie, popijając gorącą kawę, gdy Javier wpadł przez drzwi, zakryty i potykając się w eterze.
„Musisz natychmiast porozmawiać z mamą!” krzyknął.
Sofia spojrzała na niego bez wahania. „To pierwsza rzecz, jaką mi powiesz?”
„Ten kontrakt był dla nas ogromny, Sofio! Powiedz jej, że to tylko nieporozumienie!”
„Kiedy twoja mama zostawiła mnie na deszczu, dlaczego nie wysiadłeś z samochodu, Javier?”
Javier zacisnął usta. „Nie chciałem być dla siebie widowiskiem!”
„A poza tym?”
„Teraz?”
„Teraz mówimy o całej finansowej przyszłości mojej rodziny!”
Sofia krzyknęła z niedowierzaniem, wymuszając smutny uśmiech na twarzy. Javier nie wrócił tylko po to, by wypełnić kontrakt.
Mimo to zgodziła się pójść do rezydencji.
Kiedy dotarli na miejsce, ponad tuzin rodzin z niecierpliwością czekało na nich w wielkim salonie. Teresa pospieszyła naprzód z groteskowym uśmiechem przyklejonym do twarzy.
„Och, kochanie! Chodź tutaj! Nie dotykaj mnie.”… Wpisz „Teraz” i kliknij „Lubię to”, aby Facebook zwiększył zaangażowanie pod postem, umożliwiając nam udostępnienie całej historii w sekcji ODPOWIEDŹ.