Jest zima, temperatura wynosi -2°C, a samochód nie chce zapalić. Klasyka. Na szczęście życzliwy sąsiad oferuje pomoc z kablami rozruchowymi. Jak dotąd wszystko w porządku… tyle że z odruchu lub pośpiechu zostawia włączony silnik na czas naprawy. Drobny, pozornie niegroźny gest… który w rzeczywistości może spowodować poważne szkody. Dlaczego więc ten błąd jest tak ryzykowny?
Dlaczego baterie rozładowują się zaraz po zamarznięciu?

To nie mit: zimno to największy wróg Twojego akumulatora. W niskich temperaturach jego pojemność ładowania znacznie spada . Lekko zużyty akumulator może jeszcze działać latem, ale zimą traci swoją moc. W rezultacie ma trudności z zapewnieniem mocy niezbędnej do uruchomienia silnika, zwłaszcza gdy jest on zamarznięty .
I często jest to początek koszmaru… lub wołanie o pomoc.
Okablowanie: skuteczna metoda, ale niepozbawiona zasad

Zasada jest prosta: wykorzystujesz energię z uruchomionego samochodu, aby uruchomić inny. Jednak, jak w przypadku każdej pomocy drogowej, obowiązują pewne zasady, których należy przestrzegać , aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.
Oto kroki, które należy wykonać skrupulatnie: