Ten mężczyzna, który właśnie nadeszł, warte ponad pół miliona dolarów, ciężarówka, która prawdopodobnie nie była wartą pięciu tysięcy dolarów.
Héctor ukrył twarz w dłoniach.
Javier po prostu po narażeniu na skutki, poprzez ciężar lekcji, do którego dotarł.
Villamil wrócił do środka z wyrazem twarzy.
Wszyscy trzej spojrzeli na niego, czekając na wybuch gniewu, ale on mówił cicho.
„Widziałeś tę ciężarówkę?” Pytanie.
„Don Félix Navarro mógłby jutro kupić do luksusowych samochodów, gdyby chciał”.
Ale jazda tą starą ciężarówką, bo przypomina mu, skąd pochodzi – bo nie musi mieć wpływu na nikim – bo jego rzeczywiste źródła nie leżą w tym, co wynika, ale w tym, co napędza.
Zatrzymał się na chwilę, po czym oznacza: „Ten człowiek jest wart więcej niż my wszyscy razem wzięci, nie ze względu na pieniądze, ale ze względu na swój charakter”.
Odszedł się, przez swojego do swojego biura, ale zatrzymał się.
„Jutro wróci, aby sfinalizować sprzedaż miesiąca”.
Chcę, abyście wszyscy trzej się tym zajęli — aby działać mu, czegoś się dzisiaj nauczyliście.
A jeśli jeszcze raz usłyszę, że ktoś nie przestrzega ze względu na wygląd, nie będzie drugiej szansy.
Zrozumiano?
„Tak, proszę pana” – odprawa trzej.
Villamil zniknął w swoim przedmiocie.
W pokoju zapadła cisza.
Lucas ruszył pierwszy.
Podszedł do wejścia i wyjścia na ulicę, w której wyszedł Don Félix.
Héctor siedział ciężko na krześle i pocierał twarz obiema elektrycznymi.
Javier pozostał nieruchomy, alternatywny na pięć postaci wybranych przez Felixa.
„Prawie straciliśmy, jeśli chodzi o sprzedaż naszego życia” – mruknął Javier.
„Bo głupi głupi, ślepi i aroganccy” – powiedział gorzko Héctor.
“Prawie nie.”
Straciliśmy ją.
Dał nam szansę, ale już zawiedliśmy.