Tej nocy nie mogłem spać. Około północy usłyszałem głosy dochodzące z kuchni. Mama rozmawiała z tatą.
„On nie ma pojęcia, ile to kosztuje” – powiedziała Stephanie. „Sześć penthouse’ów, willa, firma. To dla niego za dużo. Jak tylko psychiatra wyda opinię, przejmiemy sprawę”.
Mój ojciec wyglądał na zdenerwowanego. „To jego pieniądze”.
„Niestabilny emocjonalnie” – odpowiedziała mama. „Zaczniemy od siedemdziesięciodwugodzinnego pobytu psychiatrycznego. Potem poprosimy o tymczasową opiekę. Sprawy finansowe i medyczne”.
Potem wspomniał o herbacie.