„Środki uspokajające są łagodne” – powiedział. „Ale większa dawka utrudni ci koncentrację. Będziesz zapominalski”.
Cofnąłem się cicho, drżąc, ale zachowując spokój.
Będąc w swoim pokoju, zadzwoniłem do Garretta z zapasowego telefonu.
„Potrzebuję kontroli” – powiedziałem mu. „Wszystko”. I system obronny Juliana się aktywował.
Zrozumiał natychmiast.
Następnego dnia udawałem, że jestem słabszy, niż byłem. Kiedy mama podała mi herbatę, udawałem, że ją piję. Kiedy spojrzała na mnie uważnie, spuściłem wzrok i udawałem wyczerpanego.
Tej nocy umieściłem mały dyktafon cyfrowy w otworze wentylacyjnym obok sypialni rodziców. Jeśli chcą wykorzystać mój żal jako dowód przeciwko mnie, to ja wykorzystam ich chciwość jako dowód przeciwko nim.
Wkrótce potem przyjechał dr Gary Holland, nasz wieloletni lekarz rodzinny. Mama powiedziała mu, że jestem zdezorientowany, zapominalski i nie potrafię o siebie zadbać. Udawałem, że tak jest.
„Jaki jest dzień?” zapytał.
„Sobota?” wyszeptałam.
Był czwartek.
– Który miesiąc?
– Marzec?
Był październik.
Wszystko zapisała. Moja matka dorzuciła kłamstwa, mówiąc, że prawie nie jadłam, gapiłam się godzinami i zachowywałam się niebezpiecznie. Ojciec się przyłączył, twierdząc, że zostawiłam włączoną kuchenkę.
Magnetofon wszystko zapisał.
Cztery dni później Garrett przysłał raport. Ujawnił więcej, niż się spodziewałem. Mój fundusz powierniczy z dzieciństwa, założony przez dziadków, powoli się opróżniał przez lata. 1,5 miliona dolarów zniknęło przez fikcyjne firmy powiązane z moim ojcem.
Roczne sprawozdania otrzymywane przez lata były fałszywe.
Mój ojciec je sfałszował. Moja matka pomogła ukryć prawdę.
Wysłałem raport do Garretta, a następnie do zastępcy prokuratora okręgowego Marcusa Ruiza, wraz z wiadomością wyjaśniającą próbę ustanowienia opieki, fałszywą ocenę medyczną i oszustwo finansowe.