„Oni nieistotne czego?” założyciel Villamil.
„Czy nie jest określony, że każdy klient jest objęty oceną? Czy nie jest to określone, że pozory mylą? Mówiłem ci tysiąc razy…”
„Rodrigo” – przerwał Don Félix, podnosząc rękę.
„Nie przyszedłem tu po to, jeśli ich zwolnił.”
Przyszedłem dać im nauczkę.
Villamil zatrzymał się niepewny.
Don Felix został wprowadzony do środkowej sali wystawowej, gdzie wszyscy mogli go wyraźnie zobaczyć…
Jego uwagi — teraz podlegające uwagi — teraz zwracają uwagę wszystkich.
„Wszystko zaczęło się trzy lata temu” – zaczął.
„Wszedłem do salonu do tego”.
Został ubrany dokładnie tak samo jak dzisiaj, przyszedł prosto z magazynu.
Młody sprzedawca potraktował mnie dokładnie tak, jak się dzisiaj stało.
„Upokorz mnie, wyrzuciłem, a ja miałem swoje pieniądze gdzie indziej — do innego salonu samochodowego, gdzie starszy sprzedawca przywitał mnie kawą i dowódcą.
Czy wiesz, co stało się z tym, który mnie rzucił?
Nikt się nie odezwał.
Wszyscy czekali.
„Nic” – pomnik Don Félix.
„W zarządzaniu ludźmi po wyglądzie, tracił klientów, a obecnie pracuje w innym miejscu i jest rozważany, dlaczego nigdy mu się nie udało”.
Drugi sprzedawca — ten, który traktował mnie z godnością — jest teraz wspólnikiem we własnym sklepie samochodowym.
Życie premia pokora, nie arogancja.
Lucas czuje, jak słowa te uderzają w jego sumienie niczym ciosy.
Héctor spuścił głowę.
Po raz pierwszy od lat Javier zacisnął pięścią nie ze złości, a ze wstydu.
Don Félix zobacz się na stronie Villamila.
“Nie odsyłaj ich.”
reakcja się tylko, że nigdy nie zapomną tego dnia.
Bo następna osoba, która jest subskrybowana jak ja, może być rozszerzona o dwa główne składniki — albo po prostu po prostu, kto jest na pokładzie człowieka.
Villamil powoli skinął głową, rozważając każde słowo.
Dostęp do trzech składników z mieszaniny i determinacji.
„Masz szczęście, że Don Félix jest bardziej hojny ode mnie” – powiedział.
„Od teraz każda osoba, która przekracza te drzwi, będzie traktowana z samym sobą, bez względu na, jak jest ubrana”.
Zrozumiano?
„Tak, proszę pana” – szepnęło chórem całe trio.
Don Félix wyszedł na stronę ciężarówka.
Poruszał się powoli wśród nich, badając szczegóły, na które zwrócił uwagę tylko ekspert.
Zatrzymali się przed pięcioma pojazdami — trzema białymi Actrosami, niebieskim Aroxem i srebrnym Atego — i metodami, które działają.
„Te pięć” – oznajmił.
„Chcę poznać pełną specyfikację, terminy dostawy i szczegółowe oferty”.
Villamil pstryknął przed Javierem.
„Pobierz pliki techniczne”.
„Teraz” – Javier pospieszył do biurka.
Lucas i Héctor pozostali nieruchomi.
Don Félix wyłączony na nich — tym razem nie surowo, lecz natychmiast ojcowsko.
„Oboje macie talent do sprzedaży” – powiedział.
Widziałem to w jaki sposób, jak mówiłeś, w jaki sposób się poruszałeś.
Jednak talent bez pokory jest jak ciężarówka bez hamulców – może jechać szybko, ale później się rozbije.
Lucas w końcu przemówił.
„Navarro, nie ma żadnego usprawiedliwienia dla drogi, jaki cię potraktowałem.”
Mój ojciec zawsze powtarzał, że nadzorca ludzi po wyglądzie jest oznaką ignorancji.
A dzisiaj właśnie to byłem ja – ignorant”. Jego głos lekko się załamał.
To nie były łzy, ale były prawdziwe.
Don Félix studiował to.
„Twój ojciec pracujący w życiu?”
„Mechanik samochodów ciężarowych” – spokojnie Lucas.
„Całe jego życie”.
Miał trzy lata temu.
Zawsze mówił, że należyć do kierowców ciężarówek, bo to oni powodują, że świat się kręci, a inni tylko gadają.
„Dziś by się mnie wstydził.”
Don Felix skinął głową i położył dłoń na młodym mężczyźnie.
„Twój ojciec miał prawo.”
Ale nie błąd, który popełniłeś dzisiaj, ma znaczenie — liczy się, co zrobisz jutro i każdego dnia.
Prawdziwą próbą charakteru jest nigdy nieupadanie, ale zastosowanie się po upadku.
Héctor zrobił krok naprzód.
Jego wyraz twarzy wyraża się w kontekście dumnego człowieka z własną przeciętnością.
„Zajmuję się sprzedażą od dwudziestu lat” – powiedział ochrypłym wystąpienie.
Sprzedawałem samochody, łodzie, maszyny – zawsze dumne, że jestem najlepszym.
Ale dzisiaj zdaliśmy sobie sprawę, że bycie dobrym w sprzedaży nie ma innej wartości, jeśli jesteś słaby w kontakcie z ludźmi.
„Przepraszam, Don Felix.”
Don Felix studiował uczciwie.
Zobaczył coś znajomego — arogancja, która pojawia się wraz z sukcesami — tę wyszukiwarkę arogancyjną, z którą następuje w sobie dawno temu.
„Przeprosiny na początek” – powiedział.