Patrick Bruel będzie musiał wyjaśnić się śledczym. 67-letni piosenkarz właśnie został zatrzymany przez policję w ramach licznych skarg złożonych przeciwko niemu za napaść seksualną, usiłowanie gwałtu i gwałt. Sprawa, która obraca się zupełnie inaczej.
Pętla zaciska się dla Patricka Bruela. Od kilku tygodni piosenkarz jest celem oskarżeń o napaść seksualną, próbę gwałtu i gwałt. Łącznie złożono tuzin skarg przeciwko 67-letniemu artyście, a świadectwa nadal się gromadzą, takie jak Flavie Flament. 15 maja prowadząca France Télévisions ujawniła, że wszczęła postępowania prawne przeciwko wokaliście Casser la voix.
W wywiadzie dla Mediapart wyznała, że została zgwałcona przez chemiczne poddanie się, gdy miała 16 lat. To szokujące odkrycie, które pomogło także wielu innym kobietom przerwać milczenie i podnieść głos. Podczas gdy ojciec Oscara i Léona nadal twierdzi, że jest niewinny i zaprzecza faktom, o które go oskarżano, sprawa przybrała nowy obrót.