CZĘŚĆ 2
Nadal grała cicha muzyka jazzowa, ale powietrze przy głównym wejściu było zupełnie nieruchome.
Lisa przechadzała się po holu z swobodną elegancją, która sprawiała, że naszyjnik z diamentów i szmaragdów na jej szyi wyglądał całkowicie autentycznie.
Ava patrzyła na nią bez słowa.
Chloe, Harper i Savannah podbiegły, wstrzymując oddech z przerażenia. Kobieta, której się spodziewały, była tam, jakby była panią domu.
„Dobry wieczór, pani Covington, pani przyjęcie jest wspaniałe” – powiedziała uprzejmie Lisa.
Ava przełknęła ślinę i wyjąkała: „Lisa, jak możesz to tak znosić?”
„Zaprosił mnie, więc przyszłam” – odpowiedziała Lisa ze słodkim uśmiechem.
Wśród zamożnego tłumu rozległ się szmer, gdy szanowany dyrektor banku zapytał o tajemniczą kobietę. Zachary wyszedł z baru i odstawił drinka.
Zachary już znał niewiarygodną prawdę.
Trzy tygodnie wcześniej odkrył stary artykuł w gazecie o legendarnej dynastii Bartlettów z Montany. W artykule znajdowało się stare zdjęcie Eastona Bartletta, jego zmarłej córki i młodej kobiety o piwnych oczach, Lisy Bartlett.
Była jedyną spadkobierczynią jednego z największych majątków kraju w branży hodowli zwierząt i energii.
Zachary milczał, ponieważ wiedział, że jego matka nigdy nie zrozumie, dlaczego Lisa wybrała tak skromne życie.
Tego samego ranka Easton Bartlett zadzwonił bezpośrednio do Zachary’ego.
„Moja wnuczka czyści twoje podłogi od trzech lat” – wyjaśnił starszy pan.
„Wiem, proszę pana” – odpowiedział Zachary z szacunkiem.
„Więc dziś wieczorem zdecyduje, po której stronie historii chce stanąć” – ostrzegł go Easton.
Teraz Zachary w pełni zrozumiał sytuację.
W tym momencie starszy kamerdyner zbliżył się do głównych schodów, poczekał, aż muzyka ucichnie i podniósł głos.
„Szanowni państwo, na wyraźne zaproszenie pani Avy Covington mamy zaszczyt powitać pannę Lisę Bartlett” – oznajmił głośno kamerdyner.
Nastąpiła ogłuszająca cisza.
Lisa powoli wspięła się po szesnastu marmurowych stopniach, zdając sobie sprawę z każdej niedoskonałości kamienia, o który ocierała kolana.
Gdy dotarła do bazy, Ava była blada i całkowicie pochłonięta swoim okrutnym żartem.
Nagle drzwi wejściowe się otworzyły i do pokoju wszedł Easton Bartlett, który zrobił na mnie tak wielkie wrażenie, że wszyscy obecni natychmiast się wyprostowali.
„Dziękuję za zaproszenie mojej siostrzenicy Avy. Moja rodzina nigdy nie zapomni tego gestu” – powiedział Easton chłodno.
Lisa powoli wspięła się po szesnastu marmurowych stopniach, znając każdą szorstkość kamienia, którym ocierała się o kolana. Ava spróbowała się uśmiechnąć i wyszeptała: „Panie Bartlett, nie miałam pojęcia”.
„Oczywiście, że nie, bo Lisa to bardzo dyskretna młoda dama” – przerwał Easton. Zachary podszedł do nich, a Ava spojrzała na niego.
„Wiedziałaś o tym od początku?” syknęła Ava.
„Tak” – odpowiedział szczerze Zachary.
Easton zwrócił się do grupy: „Moja siostrzenica zakończyła swoją osobistą podróż i dziś wieczorem oficjalnie przejmie zarządzanie naszym rodzinnym biznesem”.
Rozległ się podekscytowany szmer.
Ava zdała sobie sprawę, że jej żart legł w gruzach, ale nie miała pojęcia, że Lisa przyniosła ze sobą czarną teczkę pełną dowodów w postaci materiałów wybuchowych.