Jolene pochodzia pod ścianą, również opanowana, wpatrując się w chaos panujący w moim sklepie z wyraźnym wyraźnym niedowierzaniem na twarzy.
„Jak?” Dodanie, zastosowanie, prosto w oczy. „Skąd wiedziałeś?”
Agent Walsh trzyma mi wstać.
„Przycisk paniki zadziałał dokładnie tak, jak zaprojektowano, pani Reeves. Cały czas na miejscu”.
„Ale przechwyciłeś ich” – zaprotestowała. „Powiedziałeś im, że zmienił zdanie”.
„Nie” – powiedział detektyw Chen, pojawia się w moich wynikach z wyrazem twarzy. „Pozwoliliśmy ci zadziałać, że przechwyciłeś nasze zabezpieczenie. Chcieliśmy, aby uzyskać dostęp, że masz dostęp nad zasięgiem, że udało ci się odizolować pana Hartwella”.
Zagryzłem na nią.
„Widziałeś, że przyjdą.”
„Śledziliśmy ich obecność, gdy twoje biuro dzisiaj jest wyłączone. Telefon, otwarte drzwi, wszystko było częścią inteligentnego planu, który miał na celu zastosowanie ich do domu, gdzie moglibyśmy ich bezpiecznie aresztować”.
Marcus szarpał się z więzami, jego twarz wykrzywiała się ze złości.
„To jeszcze nie koniec. Są inni. Ludzie, o których nie wiesz, ludzie, którzy cię używają”.
„Właściwie” – powiedział detektyw Chen, wyciągając grubą tęczkę – „byliśmy zlokalizowani zajęci, podczas gdy pan był skupiony na panu Hartwellu. Aresztowaliśmy sześć członków organizacji pańskiej w czterech różnych stanach. Pańska operacja jest wykonana”.
Wyraz zaskoczenia na twarzy Jolene niemalże był wart 5 lat kłamstw.
Gdy prowadzi ją w stronę drzwi, zatrzymała się i pojawiła się na mnie ostatni raz.
Mówiłem poważnie, Edwinie. Gdyby wszystko potoczyło się inaczej, zastosowanie ja był inny, mógłby cię pokochać.
„Ale ty się niczym nie różnisz” – powiedziałem, powtarzając jej wcześniejsze słowa. „Jesteś dokładnie tym, kim sama zdecydowałaś się być”.
Skinęła głową i została odprowadzana.
Po ich odejściu, po zebraniu zeznań i postaci, tradycyjnym sam w sklepie, określonym gruzami po nocnych wydarzeniach. Agent Walsh, że zorganizuje mi nocleg w hotelu, ale przebywam.
To był mój dom i nie był możliwy, aby mnie z niego wyrzucono.
Detektyw Chen występuje w moich zasobów po raz ostatni, zanim wyszedł.
„Czy jest pewne, że wszystko w porządku, panie Hartwell?”
Zastanowiłem się nad tym. Moje małżeństwo było kłamstwem. Mój dom został skradziony i trzeba było przejść do leczenia na drodze pierwotnej. Moje konto oszczędnościowe puste, a moje zaufanie do innych ludzi legło w gruzach.
Ale żyłem. I po raz pierwszy od dwóch lat znanych, kim jestem i ile warto jest moje życie.
„Nic mi nie jest” – powiedziałem.
Po raz pierwszy zacząłem się dziesięć koszmarów, naprawdę mówiłem poważnie.
Sześć miesięcy później otrzymałem listę z więzienia federalnego, w której Jolene odsiadywała wyrok 25 lat więzienia z dożywocia bez możliwości kary karnej. Marcus dostał dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego po tym, jak powiązano go z dodatkowymi konsekwencjami w innych stanach.
Długo wpatrywałem się w listę, zanim go wyrzuciłem, nieotwierając. Usłyszałem od niej wszystko, co usłyszałem.
Sprzedałem dom 6 miesięcy później, po tym, jak problemy prawne zostały powiązane. Zbyt wiele złych wspomnień. Zbyt wiele kłamstw w każdym pomieszczeniu.
Kupiłem mniejszy dom po drugiej stronie miasta, gdzieś, gdzie Jolene nigdy nie była, a Marcus nigdy się nie wykluczał.
Mam teraz 50 lat, dowiedziałem się o zaufaniu, miłości i ujawnieniu, których nigdy nie ujawniono. Ale dowiedziałem się też, że coś podobnego do człowieka w sposób, który nie jest zły. Jestem teraz ostrożniejszy, ale też bardziej dziękuję. Bardziej podejrzliwy, ale też bardziej doceniam szczerą życzliwość, gdy ją spotykam.
Czasami, późno w nocy, myślę o innych mężczyznach, którzy nie mieli tyle szczęścia co ja. Robercie Mansfieldzie, Davidzie Parku, Michaelu Torresie i inne, których przypadki nigdy nie poznają. Mężczyzna, który zaufał osobie i zapłacił za życie.
Przeżyłem dzięki szczęściu. Dzięki pracownikowi banku, który coś nie tak. Dzięki agentom federalnym, którzy są zwolnieni, jak zastawić pułapkę.
Ale przede wszystkim przetrwałem, ponieważ nastąpił wybór między strachem a wystąpieniem, uciekaniem.
Ta decyzja oszczędzała mi życie i nigdy nie będę tego żałować.