Milioner przebrał się za biednego klienta swojego sklepu jubilerskiego… i pracownik udzielił mu najboleśniejszej lekcji w jego życiu.
CZĘŚĆ 1
— W tym sklepie nie obsługujemy ludzi, którzy wyglądają, jakby wychodzili z metra z 20 pesos w kieszeni — wyrzuciła z siebie Fernanda, nie przejmując się tym, że kilkoro klientów się odwraca.
Mężczyzna pozostał nieruchomy przed wejściem do najelegantszego sklepu jubilerskiego w Presidente Masaryk w Polanco.
Miał na sobie szary T-shirt, który był prany tysiące razy, znoszone dżinsy i stare trampki. Wyglądał jak zwykły człowiek, taki, na którego bogaci patrzą, nie widząc go.
Ale nie był on zwykłym dżentelmenem.
Był to Alejandro Salvatierra, właściciel Salvatierra Tiempo Fino, sieci luksusowych sklepów jubilerskich znanej w całym Meksyku.